Ósmy rok Adama - zapisuje Mama
Blog > Komentarze do wpisu

O Wróżce-zębuszce, Misiu i Świetliku, czyli jak nie spieprzyć dzieciństwa

- Mamo, a Wróżka-Zębuszka to bujda, co? - wypalił Młody znienacka, przynosząc ze szkoły swoja górną dwójkę w foliowej minisaszetce. "Oj, dzieciństwo się kończy! Potem przejdzie wiara w św. Mikołaja, a potem..." - nie dokończyłam galopujących myśli. - Ja myślę, że to robota rodziców - uzupełnił. - Bo niby gdzie taka wróżka mieszka? I skąd ma informacje o tym, komu wypadł ząb? I skąd zna jego adres? I skąd wie, jak trafić? I gdzie ona te wszystkie zęby trzyma? I jak da radę sama oblecieć w nocy wszystkie dzieci? - rozważał głośno. - To niemożliwe!

- Tak sądzisz? - odpowiedziałam. - Wiesz, ona ma takie urządzenie z GPS, które jej pika, gdy dziecku wypadnie ząbek i ona po tym GPS-ie trafia - bajeruję. - Ale skoro już w nią nie wierzysz, to pewnie do ciebie nie przyleci... - I nie dostanę żadnej kasy za mój ząb? - No nie... - Hm... Muszę się zastanowić. Wieczorem Adam schował swój ząbek pod poduszkę, a nazajutrz zamiast niego wyciągnął spod niej pieniążek. - A jednak była! - ucieszył się. - Przyniosła mi kasę, mimo że w nią zwątpiłem. Fajna jest ta Wróżka-Zębuszka. Wolę jak jest - mrugnął do mnie okiem. Czyli dalej gramy w tę grę. Ciekawe, kiedy przyjdzie czas na Mikołaja?

W szkole mieli dzień pod hasłem "Małe eliminacje teatralne". Każda klasa przygotowywała jakieś przedstawienie, z których potem wybierano najlepsze, ale ocenie podlegały tylko te z klas IV-VI. "Młodszaki" dostawały symboliczne wyróżnienia. Ib inscenizowała "Bal lalek", Adaś grał zapominalskiego Misia. Miał opory przed tą rolą, bał się ośmieszenia, nie był przekonany do kostiumu, ale ostatecznie udało się go pozytywnie nastawić do występu. Podobno wypadli świetnie. Ma być kiedyś powtórka przedstawienia dla rodziców. Czekam z niecierpliwością.

W nowy semestr nauki Adam rozpoczął rewelacyjnie. Zaczęły się pojawiać regularne szóstki z dyktand muzycznych, kolejne celujące ze sprawdzianu, w podstawówce same A i A z plusem. Bardzo ładnie wyrobił sobie rękę i pisze kształtne, równe literki. Matematyka bez problemów, podobnie polski, angielski, przyroda itd. Jedynie pianino wymaga więcej pracy. Zagranie z nut bez pomyłki z jednoczesnym pilnowaniem prawidłowego ustawienia łokcia, przegubu i palców nie zawsze się udaje. Są momenty, kiedy siada i gra jak natchniony, są i takie, gdy wielokrotnie ćwiczony utwór nie wychodzi i wciąż trzeba go powtarzać od nowa i od nowa. Gdyby nie upór i obowiązkowość Młodego, to byłby eksperyment skazany na niepowodzenie. Ale on ma taki charakter, że się nie poddaje. Jest złość, są łzy, ucieczka, a po czasie podjęcie na nowo wyzwania. Może nie jest zdolny, jeśli chodzi o grę, ale niesamowicie pracowity i to się przekłada na jego osiągnięcia. Gra aktualnie utwór o stopniu trudności na klasę II i radzi sobie. 

Łapię się czasem na tym, że za dużo od niego wymagam. Przyzwyczaił mnie do świetnych ocen, ale nie musi być przecież zawsze najlepszy. Adam brał ostatnio udział w konkursie przyrodniczym "Świetlik". Prawdopodobnie minimum na dwa pytania odpowiedział źle. Jedno, bo niedostatecznie skupił się na rozumieniu treści polecenia, a drugie klasycznie skopał. Zdziwiłam się, jak dziecko, któremu czytałam tyle książek edukacyjnych, mogło zaznaczyć, że w elektrowni wytwarza się światło, a nie prąd. Adaś odebrał moje uwagi jako straszny zawód, który mi zrobił. Rozpłakał się w drodze do domu. - Cholera, co ja robię! - zreflektowałam się błyskawicznie. Położyłam się z nim na kanapie, wyprzytulałam, wygłaskałam. Powiedziałam, że to w sumie nie jest takie ważne, że od tego konkursu nic nie zależy i że przepraszam za to moje marudzenie, bo sprawa nie jest warta tego, by ją tak roztrząsać. Moim problemem przez całe życie była niska samoocena, która nie wzięła się znikąd i nie mogę dopuścić do tego, by Adam czuł się mniej wartościowy przez to, że nie spełnił jakichś tam moich oczekiwań. Wielu rodziców popełnia ten błąd. Widzę, że muszę się bardzo, ale to bardzo pilnować.

środa, 19 marca 2014, monilia

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu: